Blogi

środa, 15 lipiec 2015 23:28

Masakra na Kilińskiego

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Zbliża się kolejna rocznica wybuchu powstania warszawskiego. Warto przypomnieć jedno z bardziej znanych i jednocześnie przykrych wydarzeń z 13 sierpnia 1944 r., czyli wybuch tzw. czołgu-pułapki. Tym bardziej, że wokół tegoż narosło wiele przekłamań.

 

 

                W piękny sierpniowy poranek 71 lat temu ok. godz. 8:00 rano w otoczeniu dwóch czołgów wjechał na Plac Zamkowy pojazd gąsienicowy. Nie miał wieżyczki ani lufy, jednak został nazwany czołgiem. W rzeczywistości był to ciężki transporter ładunków Sd. Kfz. 301, tzw. Borgward IV. Pojazd ten powstańcy zobaczyli tego dnia pierwszy raz i w zasadzie to tłumaczy ich pomyłkę. Borgward służył do niszczenia murów i barykad, a nie był czołgiem. Pojazd zostawiał 450 kg trotylu, oddalał się z załogą, po czym następowała detonacja ładunku. Borgward IV nadal – błędnie – nazywany jest czołgiem, co w świetle dużej wiedzy o powstaniu i ogólnego dostępu do informacji dziwi.

                Wracając do historii sprzed lat – pojazd pojawił się na Placu Zamkowym i prawdopodobnie miał za zadanie zniszczyć barykadę od strony Podwala. Dzieła zniszczenia uniemożliwiło mu kilkoro powstańców, którzy obrzucili Borgwarda butelkami z benzyną. Po zapaleniu się pojazdu niemiecki żołnierz operator natychmiast go opuścił. Polacy ugasili pożar piachem i „czołg” stał się ich własnością. Po stracie Borgwarda Niemcy przestali ostrzeliwać Stare Miasto, co zastanowiło dowódcę batalionu, kpt. Ludwika Gawrycha ps. Gustaw. Rozkazał on żołnierzom trzymać się z daleka od zdobyczy. Niestety podwładni nie zastosowali się do rozkazu przełożonego i przez cały dzień objeżdżali wiele razy całe Stare Miasto, triumfując i głosząc wszem wobec, co zdobyli i na kim. Działo się tak do godziny 18:00, kiedy kierujący pojazdem wjechali na barykadę na Kilińskiego. Wtedy to niedoświadczony powstaniec, prawdopodobnie przez pomyłkę pociągając dźwignię, zwolnił ładunek wybuchowy, który za chwilę eksplodował. Wybuch był potężny – we wszystkich okolicznych budynkach wypadły nie tylko szyby z okien, ale całe ramy okienne. Przed wybuchem wokół pojazdu zebrała się spora grupa ludzi podziwiająca powstańców i ich zdobycz. Wszyscy zginęli wskutek eksplozji – ciała, a w zasadzie ich strzępy, zostały rozrzucone po okolicy. Ściany domów spływały krwią. Wybuch na Kilińskiego został pokazany w filmie Miasto 44 Jana Komasy. Jeden z żołnierzy batalionu Witold Piasecki ps. Wiktor jako saper miał zbadać pojazd wieczorem, po wykonaniu swoich codziennych obowiązków. Nie zdążył, a do tego był świadkiem wybuchu. Całe zdarzenie obserwował też Tadeusz Bór Komorowski z okien Pałacu Raczyńskich (Archiwum Główne Akt Dawnych).

 

 

              Pozostaje do wyjaśnienia jeszcze pojęcie pułapki w tym strasznym incydencie. Otóż część osób twierdzi, że cała ta sytuacja była perfidnie zastawioną przez Niemców pułapką, że celowo nie zniszczyli barykady i pozwolili Polakom przejąć pojazd, by go potem zdetonować i zabić wiele osób naraz. Przy całym dramacie II wojny światowej i bestialstwie Niemców prawda wydaje się być nieco bardziej prozaiczna – Niemcy zwyczajnie stracili pojazd, a powstańcy przez niesubordynację sami doprowadzili do masakry. Być może jednocześnie stało się to w wyniku awarii mechanizmu zwalniającego ładunek, tego już się nie dowiemy. W każdym razie Niemcom nie opłacało się „marnować” pół tony trotylu i samego transportera, aby zabić 300 osób. W 1944 r. mieli wiele innych dopracowanych sposobów masowej eksterminacji ludzi. Najbardziej podoba mi się określenie, które wymyślił Jarosław Marek Rymkiewicz w Kinderszenen (szczerze polecam, zresztą wybuch Borgwarda jest w Kinderszenen punktem kulminacyjnym) – dramatyczne zdarzenie nazwał pułapką losu.

Czytany 1939 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 16 lipiec 2015 12:52
Więcej w tej kategorii: « Droga żelazna Mord przy Rakowieckiej »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Newsletter








Bądź na bieżąco!

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o wydarzeniach i eventach organizowanych przez PW w Twoim mieście: 
Wyślij sms na numer 4301 (koszt jak za jednego smsa) o treści:
PWWARSZAWA  
PWKRAKOW

Usługa jest całkowicie darmowa!
Niebawem uruchomimy kolejne miasta!

Wesprzyj nasze działania

Mamy pomysły na wiele akcji, rekolekcji, warsztatów i wydarzeń skierowanych 
do mężczyzn którzy:

* pragną żyć pełnią swej męskości
* nie boją się wyzwań
* stawiają sobie wysokie cele


POMÓŻ nam je zrealizować i wesprzyj nas

Szybki przelew online:

PayPal:

 

Odwagi! Dzielny Wojowniku!

 

PRZYŁĄCZ SIĘ



Napisz do nas:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.