Blogi

środa, 08 lipiec 2015 08:10

Najuboższa

Napisał
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Jest w mojej głowie pewne pytanie. Mam wrażenie, że wielu pobożnych czcicieli Matki Bożej mógłbym nim wprawić co najmniej w zakłopotanie, a może nawet obrazić (oby nie). Czy Kobieta z jasnogórskiego obrazu i mężczyzna w kapeluszu, ze szpiczastą brodą i pejsami mają ze sobą coś wspólnego?

Piętnasty strzał - Pnp 2,2

<<Jak lilia pośród cierni, tak przyjaciółka ma pośród dziewcząt.>>

Powiedzieć o Pieśni nad Pieśniami, że jest utworem o charakterze miłosnym, to jakby nic nie powiedzieć. Zwłaszcza przy lekturze niektórych jej fragmentów. Kiedy Izraelita mówił o jakiejkolwiek księdze Starego Testamentu, nie nazywał jej księgą, ale właśnie pieśnią. Widzimy zatem wartość utworu, z którego pochodzi kolejny strzał. Dla Izraelitów była to najwspanialsza z ksiąg Starego Testamentu.

Na ogół znamy jej wymowę. Możemy ją interpretować jako erotyk mówiący o miłosnych igraszkach dwojga ludzi. Będę nietolerancyjny i zaznaczę to: małżonków. Ba, będę wręcz fundamentalistą i dodam, że mężczyzny i kobiety. Ale możemy patrzeć na tę księgę również jako na alegorię Miłości Boga do człowieka, do narodu izrealskiego, wreszcie do Kościoła, którego jesteśmy częścią.

Ów Kościół ma swej tradycji modlitwę Godzinkami o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Tam, w nieco zmienionej formie, nasz strzał jest obecny: "Jak lilia między cierniem, tak przyjaciółka moja między córkami Adamowymi".

Godzinki to modlitwa ze wszech miar biblijna, a zarazem ze wszech miar maryjna. Niestety tekst modlitwy to jedno, a jej rozumienie to drugie. Często mam wrażenie, że nasza rozbudowana i specyficzna pobożność maryjna kuleje. Objawem tego jest zadziwienie wielu czcicieli Maryi, na słowa, że była Ona Żydówką. Dopóki miejscami związanymi z Maryją będą dla nas wyłącznie: Jasna Góra (dla mnie drugi dom), Ostra Brama, Licheń, czy nawet Fatima lub Guadalupe, a nie będą nimi: Nazaret, Betlejem, Kana Galilejska czy Jerozolima, nasza pobożność maryjna będzie zwyczajnie niepełna i wyrwana z kontekstu.

Pobożność to posłuszeństwo. Zatem nasza pobożność maryjna powinna być posłuszeństwem Maryi. Powinniśmy Ją naśladować w Jej posłuszeństwie Bogu, widocznym na kartach Pisma Świętego i związanym z wyniemionymi przeze mnie wyżej miejscami. Z drugiej strony powinniśmy być posłusznymi Jej jako Matce, Królowej Polski, Tej, która zawsze prowadzi do Chrystusa. To się nazywa pobożność maryjna.

Dla mnie powiedzieć , że Maryja była Żydówką jest dalece niewystarczjące. Ona jest kwiatem tego narodu, najpiękniejszym starotestamentalnym dziedzictwem, Wybraną z wybranych. Czy potrafimy spojrzeć na Maryję z perspektywy Starego Testamentu?

Bóg zechciał zstąpić na ziemię i w ten sposób dokonać dzieła zbawienia. Kiedy człowiek przychodzi na świat, dzieje się to w określony przez tegoż Boga sposób. Nie zamierzał więc czynić wyjątku. Potrzebował dla siebie szczególnego tabernakulum. Potrzebował kogoś, kto pomoże Mu wypełnić Dobrą Nowinę zapowiedzianą już w Księdze Rodzaju. Boża obietnica wypowiedziana wtedy w raju, była światłem wędrującym od Adama i Ewy, poprzez burzliwą historię Izraela, aż do Tej najwierniejszej. Jej "fiat" znaczyło o wiele więcej niż wszystkie niewierności Izraela, a przed jego wypowiedzeniem całe niebo wstrzymało oddech.

Ojcem Starego Testamentu i historii Izraela jest Abraham, a Matką Nowego Testamentu jest Maryja. Ją Bóg wybrał jako najwspanialszą cząstkę potomstwa Abrahama, o którym literalnie jest mowa w Magnificat Matki Bożej. Te dwie postacie się ze sobą wspaniale przenikają, a ich zestawienie rzuca wiele bogatsze światło na osobę Maryi.

Droga od Adama i Ewy do Maryi ma swoją określoną dynamikę, którą wyrazić można po krótce w trzech punktach - pewnym stopniowaniu dotyczącym Izraelitów. Pierwszym jest  tzw. Reszta Izraela - w ten sposób nazywana jest w Starym Testamencie najwierniejsza część Narodu Wybranego. Drugim punktem są tzw. Ubodzy Jahwe - jeszcze mniejsza grupa szczególnie przez Boga wybrana. O obu tych zbiorowościach przeczytamy w Księgach Izajasza i Sofoniasza. Trzecim zaś punktem jest sama Maryja - najuboższa z Ubogich Jahwe. Ona jest najpiękniejszą owieczką, jaką Bóg znalazł z Izraelu. Jest tą, która najpełniej odpowiada treści naszego strzału.

Powróćmy więc do pytania z początku tekstu. Czy Kobieta z jasnogórskiego obrazu i mężczyzna w kapeluszu, ze szpiczastą brodą i pejsami mają ze sobą coś wspólnego? Oboje mają te same korzenie. Może się to nie podobać komuś, kto niekoniecznie akceptuje fakt, że Żydzi to nasi starsi bracia w wierze. Niemniej jednak Maryja jako żyjąca na ziemi kobieta miała swoje określone pochodzenie i jako postać, która dla nas katolików jest niebagatelna, wyrasta wprost ze Starego Testamentu. Kultura i tradycja  Narodu Wybranego Ją ukształtowały. Nie możemy o tym zapominać, bo częste wypaczenia w kulcie maryjnym biorą się z wybiórczego traktowania tej tak ważnej postaci. A jeśli Jej poznawanie zaczniemy od początku, czyli od Jej korzeni i roli, jaką przeznaczył jej Bóg, to cała reszta będzie odpowiednio ułożona i zhierarchizowana.

Mój problem z Matką Bożą długo polegał na braku jakiejkolwiek z Nią relacji. Wiedziałem, że warto ją mieć, ale trudno było mi ten problem "ugryźć". Tożsamość Maryi byłą dla mnie po części zagadką. Rozwiązałem ją dzięki starotestamentalnemu spojrzeniu na osobę Matki Bożej. Zobaczyłem Jej zapowiedzi, jej pochodzenie, jej związek z "ludem o twardym karku',  potem dostrzegłem to, od czego zaczyna się Nowy Testament - bezgraniczne posłuszeństwo i przyjęcie misji, a następnie wszystkie te wydarzenia, w których brała udział przy Panu. Ona przy Nim jest cały czas. Jest moją Matką - wzorem posłuszeństwa i oddania, lilią pośród cierni. Kocham Ją.

Czytany 1682 razy Ostatnio zmieniany środa, 08 lipiec 2015 09:59
Jarek Kumor

Szczęśliwy mąż Ani. Pracuje na codzień jako handlowiec. Na boku stara się realizować pasje publicystyczne i sportowe. Związany od początku z Przymierzem Wojowników i od dłuższego czasu z kielecką Szkoła Nowej Ewangelizacji. Interesuje się rynkiem prasy i książki w Polsce, polską polityką, historią, szczególnie czasami podziemia antykomunistycznego w powojennej Polsce. Lubi koszykówkę i dobre polskie kabarety. Oddany lokalny patriota urodzony i żyjący na Kielecczyźnie i kochający Góry Świętokrzyskie.

Lider rejonu: Kielce

 

 

 

Artykuły powiązane

Więcej w tej kategorii: « Wracajmy! Ezechiel i III RP »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Newsletter








Bądź na bieżąco!

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o wydarzeniach i eventach organizowanych przez PW w Twoim mieście: 
Wyślij sms na numer 4301 (koszt jak za jednego smsa) o treści:
PWWARSZAWA  
PWKRAKOW

Usługa jest całkowicie darmowa!
Niebawem uruchomimy kolejne miasta!

Wesprzyj nasze działania

Mamy pomysły na wiele akcji, rekolekcji, warsztatów i wydarzeń skierowanych 
do mężczyzn którzy:

* pragną żyć pełnią swej męskości
* nie boją się wyzwań
* stawiają sobie wysokie cele


POMÓŻ nam je zrealizować i wesprzyj nas

Szybki przelew online:

PayPal:

 

Odwagi! Dzielny Wojowniku!

 

PRZYŁĄCZ SIĘ



Napisz do nas:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.