Blogi

czwartek, 23 październik 2014 11:07

Dlaczego ja?

Napisał
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Jest to strzał związany z filmem "Kto nigdy nie żył". Nastąpił dobrych kilka lat temu i świetnie mi się kojarzy. To Słowo utkwiło mi w sercu, gdy jako młody student lub jeszcze licealista, poszukiwałem swojej chrześcijańskiej tożsamości i dojrzewałem do poważnych decyzji.

Ósmy strzał - Hi 4, 3-5.7

<<Tyś przecież wielu pouczał, wzmacniałeś omdlałe ręce, twe słowa krzepiły słabych, wspierałeś kolana zachwiane. Gdy teraz przyszło na ciebie, tyś słaby, strwożony, gdy ciebie dotknęło. Przypomnij, czy zginął kto prawy? Gdzie sprawiedliwych zgładzono?>>

W pierwszych etapach swojego dojrzewania jako mężczyzna i chrześcijanin, byłem bardzo podatny na kino robione m.in. po to, by towarzyszyć młodemu człowiekowi w jego walce i kształtowaniu się charakteru. "Kto nigdy nie żył" jest filmem, opowiadającym historię księdza, dowiadującego się, że ma AIDS. Ukazuje jego wewnętrzną walkę o swoją tożsamość wobec wywróconego do góry nogami życia. Słowo, które przytoczyłem jest dla niego początkiem mocno wyboistego wychodzenia na prostą. Nie napiszę nic o tym, jak film został zrobiony, bo się na tym nie znam, ale bez wątpienia jest on ciekawą interpretacją hiobowej historii i przełożeniem jej na współczesność.

To Słowo nie jest łatwe. Tak samo jak nie jest łatwa cała Księga Hioba. Ale czyż jako Wojownicy nie mamy się mierzyć z trudnymi rzeczywistościami i trudnymi treściami?

Bóg jest sprawiedliwy. Słowa te często powtarzają się w Biblii. Gdy dotyka nas trwoga i zaburzenie naszego porządku życiowego, coś nam w tym zdaniu zaczyna nie pasować. W przypadku Hioba powiedzieć, że zaburzono jego życiowy porządek to o wiele na mało. Jego rodzina, majątek i zdrowie zostały zniszczone. Bóg to dopuścił. Ta historia jest niewątpliwie zapowiedzią męki Chrystusa. Nasz Pan został ograbiony z płaszcza i szat, poniżony nagością, wyszydzony koroną cierniową i z ludzkiego punktu widzenia kompletnie niesłusznie skazany i zabity, w dodatku w sposób najbardziej hańbiący.

Tym, który namawiał Boga, by tak mocno doświadczył Hioba jest szatan. Robi to nieprzypadkowo. Wyraźnie widzi w Hiobie słabość i jest pewny, że ten będzie Bogu złorzeczył. Z kolei Bóg zgodził się na doświadczenie Hioba i również uczynił to nieprzypadkowo. Znał Hioba o wiele głębiej.

Bóg pokazuje nam Hioba, jako człowieka skrajnie doświadczonego złem, a zarazem skrajnie posłusznego Jego woli. W chwili, gdy dowiedział się o śmierci rodziny i grabieży majątku, jego słudzy usłyszeli: "Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" (Hi 1,21). Nie oznacza to jednak, że nie było w jego sercu miejsca na grzech. Hiob był wolny od dóbr materialnych. Pan dał i Pan zabrał, ale gdy do tego dodał jeszcze trąd złośliwy, który ogarnął Hioba od stóp do głów, ten popadł w lament, przeklinając swój dzień urodzenia. Zaczęło mu towarzyszyć przekonanie, że jego sprawiedliwe życie było bez sensu. Wydał nad sobą sąd, stawiając się w roli samego Boga. Wtedy jego przyjaciel Elifaz wypowiedział słowa, którymi się zainspirowałem mimo, że nie są one efektem zbyt mądrego rozumowania. Przyjaciel Hioba chciał mu uświadomić, że dotknęło go cierpienie, bo jest grzesznikiem. Mylił się jednak, bo owo cierpienie nie było rezultatem grzechu lecz narzędziem w uświadomieniu go Hiobowi. Co zatem sprawiło, że to Słowo jest dla mnie tak ważne? Cóż... Mimo, że Elifaz nie najlepiej interpretował sytuację Hioba, słowa, które do niego wypowiedział wcale nie były kłamstwem.

W Liście do Hebrajczyków czytamy, że Słowo Boże jest ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny. Ten fragment doskonale to obrazuje. Kiedy mamy wrażenie, że nasze życie jest piękną służbą i jesteśmy wobec Boga jak najbardziej w porządku, a przyjdzie na nas ciężkie doświadczenie, rodzi się często bunt. Efektem naszej pięknej służby nagle jest pycha. Bo posłuszeństwo Bożej woli idzie w tzw. odstawkę i to ja staję się ważny. Skądże Panie taka Twoja wola, że to mnie dotyka trwoga? Tego, który z takim oddaniem Tobie służy? Cierpienie nie jest nam obce. Widzimy je wokół. Czy potrafimy znaleźć człowieka nim dotkniętego, który byłby nieskazitelny? To jest parafraza pytania zadanego Hiobowi przez Elifaza. Diagnoza sytuacji przyjaciela nie była najlepsza, co nie zmienia faktu, że odpowiedź na tę parafrazę brzmi: nie.

Hiobie, Mariuszu, Michale, Jarku, Przemku, Krzyśku, Wojowniku... Podtrzymujesz braci. Służysz z oddaniem. Może nawet jesteś w stanie powiedzieć, że Bóg jest sprawiedliwy, gdy Twój brat przeżywa tragedię. Ale co jeśli Ciebie dotknie? Hiob służył bliźnim. Był mężczyzną sprawiedliwym, nie zdając sobie sprawy, że jest tą sprawiedliwością w pewnym sensie zniewolony. Dopiero, gdy sam doświadczył wielkiego cierpienia i zwady z Bogiem, zobaczył własną pychę, z której się uwolnił. Bóg dostał go prawdziwym, takim, jakim chciał go mieć za sługę. Nie chcę was oczywiście teraz namawiać, byście prosili Boga, o zabranie rodziny, ogołocenie ze wszystkiego i na dokładkę dotknięcie ciężką i nieuleczalną chorobą. Ale niech da On wam serca takich sług, jakich chce. Wolnych na prawdę. Nie tylko w deklaracjach. Jakkolwiek dużo by to kosztowało. Tylko On zna głębię naszego serca i tylko On potrafi ją uleczyć. Walka z pychą to m.in. zdawanie sobie sprawy ze swojej grzeszności i uwielbienie Tego, który nas od niej wyzwolił. Nawet będąc jak Hiob blisko ideału w swoich uczynkach.

Bóg naprawdę jest potężniejszy niż człowiek! Więc jeśli dopuszcza cierpienie to nie bez sensu. Wszystko to oczywiście bardzo łatwo się mówi czy pisze. Jednak gdy z pewnych rzeczy zdamy sobie sprawę wcześniej i dotkną one naszego serca, to gdy przyjdzie trwoga, będzie nam na prawdę łatwiej z pokorą oddać słuszność sprawiedliwemu Bogu. Zachęcam was do zagłębienia się w całość tego pięknego starotestamentalnego poematu, bo chyba łatwiej po jego lekturze przeżywać swoje własne trudy, które najczęściej nijak się mają do tych, opisanych w Księdze Hioba.

Zadaję sobie pytanie: dlaczego Bóg dał mi tak mocno doświadczyć tego słowa w latach dojrzewania? Trudno powiedzieć. Może po to, bym bardziej świadomie walczył z pychą, która poluje na każdego, kto angażuje się we wspólnocie? To jest Słowo, które wymaga spojrzenia na kontekst. Pierwsze fragmenty Księgi Hioba w moim odczuciu mocno stawiają do pionu kogoś, kto uważa się za Bożego kozaka i sądzi, że właściwie to jest tak sprawiedliwy, że za chwilę przeprowadzi nad światem sąd ostateczny za Pana Boga. Bo Hiob wydawał się być człowiekiem nieskazitelnym. Pamiętajmy jednak, że Bóg jest potężniejszy niż człowiek. Może dopuścić cierpienie na każdego, bo każdego zna najlepiej. O wiele lepiej niż my sami siebie.

Moim "przymierzowym" patronem, który wstawia się za mną w mojej służbie wspólnocie jest bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Czekamy już na jego kanonizację. Nazwanie go Hiobem naszych czasów nie powinno być zbyt mocnym wybiegiem. Na pewno miał powody, by buntować się na Boga, bo kiedy "wielu pouczał, wzmacniał omdlałe ręce, wypowiadał słowa krzepiące, wspierał kolana zachwiane", dotykały go  prześladowania, przesłuchania, śledzenie, prowokacje, masakry dokonywane na jego przyjaciołach. Tu jednak nie było buntu. A jeśli jakiś był, to nie miał wpływu na jego decyzje. I możemy być pewni, że w chwili męczeństwa był w pełni posłuszny, bo był wolny i mimo wielkiego umiłowania ziemskiej ojczyzny, w której dane mu było odegrać tak znaczącą rolę, w tej wolności jako swój cel widział niebo, do którego wyciągał swoje spętane przez oprawców ręce. Czyż nie o to właśnie chodzi?

Czytany 2850 razy Ostatnio zmieniany piątek, 14 listopad 2014 13:58
Jarek Kumor

Szczęśliwy mąż Ani. Pracuje na codzień jako handlowiec. Na boku stara się realizować pasje publicystyczne i sportowe. Związany od początku z Przymierzem Wojowników i od dłuższego czasu z kielecką Szkoła Nowej Ewangelizacji. Interesuje się rynkiem prasy i książki w Polsce, polską polityką, historią, szczególnie czasami podziemia antykomunistycznego w powojennej Polsce. Lubi koszykówkę i dobre polskie kabarety. Oddany lokalny patriota urodzony i żyjący na Kielecczyźnie i kochający Góry Świętokrzyskie.

Lider rejonu: Kielce

 

 

 

Artykuły powiązane

Więcej w tej kategorii: « Blacha Boscy kurierzy »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Newsletter








Bądź na bieżąco!

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o wydarzeniach i eventach organizowanych przez PW w Twoim mieście: 
Wyślij sms na numer 4301 (koszt jak za jednego smsa) o treści:
PWWARSZAWA  
PWKRAKOW

Usługa jest całkowicie darmowa!
Niebawem uruchomimy kolejne miasta!

Wesprzyj nasze działania

Mamy pomysły na wiele akcji, rekolekcji, warsztatów i wydarzeń skierowanych 
do mężczyzn którzy:

* pragną żyć pełnią swej męskości
* nie boją się wyzwań
* stawiają sobie wysokie cele


POMÓŻ nam je zrealizować i wesprzyj nas

Szybki przelew online:

PayPal:

 

Odwagi! Dzielny Wojowniku!

 

PRZYŁĄCZ SIĘ



Napisz do nas:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.