Blogi

czwartek, 05 grudzień 2013 18:22

Walka mężczyzny o wierność

Napisał
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

W ostatnim czasie mam wiele sposobności, by podejmować refleksję nad wiernością. Prowadząc kursy przedmałżeńskie, komentując rzeczywistość kryzysów małżeńskich, spotykając się ze znajomymi będącymi w związkach czy kapłanami oddanymi posłudze. Nieważne w jakiej grupie społecznej jesteś, nieważne jakiego jesteś stanu - każdego z nas czeka walka o wierność. Warto zatem zastanowić się, czym jest wierność i skąd bierze się niewierność. 



Dla mnie wierność jest decyzją, tak jak sakramentalne TAK jest decyzją. Jeśli jestem czemuś/komuś wierny, to znaczy, że nie przedkładam korzyści i racjonalnych przesłanek nad samą wartość przedmiotu lub podmiotu mojej wierności.Wierność jest szaleństwem tak jak miłość. Ich szaleństwo polega na tym, że co by się nie wydarzyło, co by na mnie nie spadło, jak okoliczności by się zmieniły, ja pozostaję wierny wyborowi, osobie. Ta wizja jest bardzo odległa od konformizmu i wygody, ta wizja jest pełna trudności, zmagań, walki. Jeśli chcesz być czemuś wierny, musisz liczyć się z tym, że twoja wierność zostanie nieraz poddana próbie, a dotyczy to każdego i bez wyjątków. 

Idąc za naukami Ojców Pustyni czy św. Tomasza, wiemy, że to właśnie rzeczywistości wystawiające nas na próbę nadają jeszcze większą wartość i wyrazistość naszym zmaganiom. W Piśmie Świętym możemy przeczytać, że sprawiedliwi będą próbowani w piecach ognistych, tak jak się próbuje złoto. Co to znaczy? By mieć pewność co do wartości złota, trzeba je poddać próbie ognia - tak samo wartość naszej miłości, wierności, wiary jest wtedy pewna, kiedy przetrwa próbę ognia. Człowiek jest ze swej natury dobry i poszukuje dobra. Większość normalnie chodzących po tym świecie ludzi pragnie szczęścia. Motywacje mamy słuszne i godne pochwały, ale często życie przynosi nam takie doświadczenia, stawia nas przed takimi wyborami, że nasz ogląd na rzeczywistość nas otaczającą jest zaburzona. Często z łatwością przychodzi nam oceniać ludzi, nie znając złożoności ich wyborów. A Chrystus mówi wprost i bezpośrednio: Nie sądźcie, abyście niebyli sądzeni. Czy to znaczy, że nie należy zła, złych wyborów nazywać po imieniu? Koniecznie trzeba! Ale zamiast osądzać człowieka powinniśmy ocenić czyny. 

Jak zatem jest z naszą wiernością i kiedy możemy przegrać walkę o nią? Wydaje mi się, że są dwie główne przyczyny niewierności. Pierwszą z nich jest pewne niepoukładanie wewnętrzne, nieporządek. Jego źródeł jest wiele. Od źle ukształtowania sumienia po uzależnienia, zniewolenia grzechami często związanymi z czystością, która dziś ukazywana jest jako mało warta, niepotrzebna. Stąd wiele osób uwikłanych jest w przestrzeń nieczystości, która ma ogromny wpływ na wierność. Nic tak bowiem nie osłabia naszej woli, determinacji, panowania nad sobą jak uzależnienia od pornografii, masturbacji, seksu. Jest to sfera naszej osobowości, która nie jest bez wpływu na nas samych, w końcu dotyka bezpośrednio. Seksualność jak każda używka jest niebezpieczna, kiedy staje się miejscem ucieczki, odreagowania od problemów czy sytuacji. Podkreślam "ucieczki", bo te trudności wymagają zmierzenia się z nimi, stanięcia na wprost i znalezienia rozwiązania. Ktoś może powiedzieć, że naturalną ludzką reakcją jest rozładowywanie napięć i popędów, ale zapominamy przez to, że naturalne w człowieku jest panowanie, zdobywanie, kontrolowanie. Chcemy ujarzmiać świat, a często nie możemy zapanować nad własnymi popędami.

Drugim powodem niewierności jest stawianie sobie pytań o słuszność naszych decyzji i wyborów.Czasem pojawiają się takie okoliczności, kiedy to uświadamiamy sobie, że mogliśmy wybrać inaczej, mogliśmy zrobić coś inaczej, w innym miejscu się zrealizować. Zazwyczaj takie myśli są o tyle mocne, że wydaje nam się, że te inne ścieżki, których nie wybraliśmy, mogłoby być lepsze a nasze działania w nich skuteczniejsze. Miewamy skłonność do „gdybania”, tworzenia nierealnych, bo nieistniejących alternatywnych światów i sytuacji. A może powinienem był jednak wybrać tamtą dziewczynę na żonę? tamtego mężczyznę za męża? a może słuszniejsze byłoby jednak życie zakonne, które tak mi gdzieś przemknęło? Skąd się to bierze? Z niedoskonałości świata i nas samych. Głęboko w nas jest pragnienie zrealizowania i pełni, co jest dla mnie Bożym pierwiastkiem obecnym w nas. Jesteśmy stworzeni i powołani do doskonałości, nieprzemijalności i w sercu takiej rzeczywistości pragniemy. Te pragnienia są dla nas swoistym drogowskazem, jak czynić świat jeszcze lepszym, pokazującym nam, jak wiele jeszcze jest do zrobienia. Powinny budzić w nas niezgodę na mierność i zło. Źle się dzieje, kiedy stają się one naszym wyrzutem, rozczarowaniem. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć co by było gdyby.., wpadamy w błąd, tworząc alternatywny świat, tak jakbyśmy to my dyktowali historię świata, tak jakbyśmy to my byli Wszechmocnym. To pokusa, że mogę być jak Bóg. Mogę uczynić świat a przy tym i moje życie - lepszym. To jedna z trudniejszych walk o wierność, bo rodzi się z pragnienia dobra, lepszej rzeczywistości. A wierność to wybór. Wierność to trud i zmaganie. Ale im więcej tych zmagań przejdziesz zwycięsko, tym będziesz silniejszy! Tym bardziej, powtarzając za Małym Księciem, uczynisz swoją różę wyjątkową!

Jak zatem dbać o wierność? Dla mnie najlepszym drogowskazem są słowa Jezusa, który mówi: Kto chce być wierny w wielkich sprawach, musi być wierny w tych najmniejszych. Jest to wskazówka niezwykle trudna, bo małe rzeczy wydają się błahe, nieistotne, nie mające wpływu na całość. Jest to niesamowicie dobrze działająca pułapka! Niebezzasadne jest powiedzenie: diabeł tkwi w szczegółach. Tymi drobiazgami mogą być niewinne spojrzenia, małe marzenia, drobne przewinienia.

Wierność jest zatem konkretnym wyborem i decyzją. Musimy być świadomi, że zazwyczaj, kiedy deklarujemy swoją wierność, okoliczności są pozytywne, a poważne próby pojawiają są już później. I nie jest ważne, czy dotyczyć to będzie miłości małżeńskiej, wierności powołaniu kapłańskiemu czy zakonnemu, czy po prostu wierności decyzjom, przyjaciołom, wspólnocie. Każdy z nas będzie musiał podjąć walkę o wierność, bo tylko wtedy wierność okazuje swoją wartość! Dla mnie katolika źródłem i przykładem tej wierności jest Jezus. Jeśli jestem człowiekiem wiary, to wierność jest też zaufaniem Bogu, że prowadzi mnie po właściwych ścieżkach i Sam ma również moc, by wskazywać mi Drogę nawet jeśli na chwilę zbłądzę.
Czytany 6119 razy Ostatnio zmieniany piątek, 18 kwiecień 2014 18:31
Mariusz Marcinkowski

absolwent teologii UP JPII, aktualnie doktorant na UKSW, szczęśliwy mąż Kasi, ojciec Ireneusza. Zajmuje się tematem męskości, edukacją seksualną, zagadnieniem genderu, teologią ciała oraz komunikacją w związku. Wieloletni animator diakonii ewangelizacji. Prowadzi rekolekcje dla animatorów ewangelizacji i rekolekcje ewangelizacyjne dla młodzieży. Lider Główny wspólnoty Przymierze Wojowników. Prowadzi kursy przedmałżeńskie "Przepis na Miłość!", warsztaty i spotkania dla par oraz rekolekcje i konferencje dla mężczyzn. Trener rozwoju osobistego. Jest autorem licznych artykułów oraz audycji radiowych poświęconych tematyce męskości i przygotowania do małżeństwa.

LIDER GŁÓWNY PW

Więcej w tej kategorii: Serce Wojownika »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Newsletter








Bądź na bieżąco!

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o wydarzeniach i eventach organizowanych przez PW w Twoim mieście: 
Wyślij sms na numer 4301 (koszt jak za jednego smsa) o treści:
PWWARSZAWA  
PWKRAKOW

Usługa jest całkowicie darmowa!
Niebawem uruchomimy kolejne miasta!

Wesprzyj nasze działania

Mamy pomysły na wiele akcji, rekolekcji, warsztatów i wydarzeń skierowanych 
do mężczyzn którzy:

* pragną żyć pełnią swej męskości
* nie boją się wyzwań
* stawiają sobie wysokie cele


POMÓŻ nam je zrealizować i wesprzyj nas

Szybki przelew online:

PayPal:

 

Odwagi! Dzielny Wojowniku!

 

PRZYŁĄCZ SIĘ



Napisz do nas:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.